Składniki:
- Ziemniaki (najlepsze odmiany to Irga biała lub Irys biały)
- Olej do smażenia (najlepiej rzepakowy, ma wysoką temperaturę)
- sól
- cukier
- ewentualnie ketchup
Każdy potrafi zrobić frytki, lecz cała sztuka polega na ich przygotowaniu i smażeniu.
Zrobimy prawdziwe, belgijskie frytki, bo frytki pochodzą z Belgii.
Obieramy ziemniaki, kroimy w paseczki, jak frytki, dokładnie je
opłukujemy, najlepiej kilkukrotnie w zimnej wodzie, aby wypłukać
skrobię.
Do wrzątku wsypujemy parę łyżek cukru, dokładnie go
rozpuszczamy, a następnie wrzucamy do wody pokrojone i dokładnie
wypłukane ziemniaki. Zostawiamy tak przez kilka minut.
Wyjmujemy z wrzątku na sito i czekamy aż odcieknie woda. Można je wysuszyć na papierowym ręczniku.
Opcję z cukrem można pominąć generalnie.
Roztwór cukru ma coś wspólnego z węglowodanami, ale smażone w ten sposób nie nasiąkają tak tłuszczem, więc są chrupiące.
Olej we frytkownicy lub garnku nagrzewamy do 170 stopni, wrzucamy
osuszone frytki i smażymy 3-4 minuty. Wyjmujemy sitko z frytkami i teraz
nagrzewamy olej do 180-190 stopni. Kiedy się nagrzeje do tej
temperatury, smażymy na złoty kolor.
Na koniec można posypać pieprzem :)
OdpowiedzUsuńPolecam